Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
W końcu doszłam w życiu do momentu, kiedy nie boję i nie wstydzę się powiedzieć, że niektórzy ludzie mnie po prostu nie obchodzą. Szczególnie ci, którzy zostawili mnie na rozstaju dróg z roztrzaskanym sercem. Drogę do bezpiecznego miejsca znalazłam. Możecie być spokojni. Kawałki serca zbieram do dzisiaj, ale ma się już całkiem dobrze. Rany się przecież goją. Bliznami nigdy się nie przejmuję. To nie czas na wielkie żale. To czas na działanie. Ludzie po latach milczenia, pytają się mnie - co słychać? Tak serio, to nie wiem co mam na to pytanie odpowiadać. Jak w kilku zdaniach mam opowiedzieć co się u mnie wydarzyło przez tak długi czas, kiedy zazwyczaj żeby opisać jeden dzień - brakuje mi słów. Obecnie należę do tej grupy osób, które po prostu nie pamiętają dlaczego ktoś zniknął z ich życia. Jeśli zniknął i nie był obecny, to widocznie miało to jakiś powód. Nie rozpamiętuję takich historii. I staram się nie analizować. Skupiam się na ludziach, którzy podali mi pomocną rękę, dali mi serce na dłoni i tysiące ciepłych słów, które zostały poparte czynami. Nie pielęgnuję złych wspomnień. Wolę mieć wewnątrz siebie pozytywne emocje i piękne myśli. Tak naprawdę to przecież jesteśmy tymi uczuciami, które mamy w sobie.
— Aleksandra Steć

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl