Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Ludzie znikają nawzajem ze swojego życia. Tak ma być. To naturalne. Z jakiegoś powodu się skasowaliśmy, więc teraz nie udawajmy, że się znamy, rozumiemy i mieszkamy na tym samym świecie, że mówimy tym samym językiem.
— Jakub Żulczyk – Wzgórze psów
Reposted frompareidolie pareidolie viajakubzulczyk jakubzulczyk
0659 50a8
Reposted fromLittleJack LittleJack viatoniewszystko toniewszystko
1789 c362
Reposted fromamatore amatore viabrzask brzask
„Wariuje się wyłącznie z samotności. Póki jest przy tobie ktoś, kto widzi to, co ty, słyszy to, co ty, nie postradasz zmysłów.”
— Anaïs Nin
Miłość nie jest wtedy, kiedy musisz prosić.
— z artykułu "Zostać czy odejść? Kiedy kończy się miłość a zaczyna się iluzja."
Reposted fromtwice twice viabrzask brzask
8059 bfb5
Reposted fromto-nie-tak to-nie-tak viainsanedreamer insanedreamer
5805 909a
9761 b9b6
I poszedłem do swojej sypialni. Najlepsze w niej było to, że stało tam łóżko. Lubiłem leżeć w nim godzinami, nawet w dzień. Kladlem się i podciągalem kołdrę pod brodę. Dobrze się wtedy czułem. Nic się nie działo, nie było ludzi ani nic.
— C.Bukowski

Gdyby tylko dźwięk był włączony, byłbym w stanie krzyczeć.

Nie mam nic do stracenia, myślała dziewczyna, jedną ręką pomagając mu rozpiąć stanik, drugą opierając się o framugę drzwi. Jeśli dupczenie będzie marne, przynajmniej będę mogła opowiadać, że trafiło mi się marne dupczenie, a jeśli będzie świetne, no to w ogóle — i będzie mi przyjemnie, i będę mogła opowiadać, że trafiło mi się świetne dupczenie, albo jeśli będzie mi paskudnie później, że dupczenie było marne i w ten sposób się zemścić.

Nie mam nic do stracenia, myślał chłopak, jeśli będzie mi się z nią dobrze pieprzyło, no to super, jeśli mi obciągnie — to już w ogóle, a jeśli będzie źle, to w każdym razie będzie jeszcze jedna zaliczona. Dwudziesta druga, dwudziesta trzecia nawet, jeśli liczyć zrobienie ręką.

Ale się wyprawia, myślał kot, ludzie wchodzą, obijają się o meble, hałasują, co za noc. Hałasu dużo, ale mleka już od dawna nie ma, jedzenia w misce ledwo-ledwo, a nawet to trochę, co jest — obrzydliwość. Kot na pustej puszcze po konserwie może się i uśmiecha, ale ja, kiedy już ją wylizałem od środka, wiem, że nie ma do czego.

Jest optymistycznie, myślała dziewczyna, dotyka przyjemnie, tak delikatnie, może w ogóle coś się tu zaczyna, może to miłość. W tych sprawach trudno wiedzieć. Kiedyś zdarzyło mi się coś takiego, że wyszedł z tego wielki romans, ale i to na koniec się rozleciało. Był miły, ale egocentryczny, miły głównie dla siebie.

Jest optymistycznie, myślał chłopak, jak już dotąd doszliśmy, chyba w połowie nie przerwie, chociaż co można wiedzieć, są i takie. I wtedy nagle odbywają się te upokarzające rozmowy. Długie posiedzenia w salonie. Niby-szczere próby, tak jakby w ogóle było tu coś skomplikowanego. Z drugiej strony, już lepsze to niż alternatywa. Zwłaszcza że w tym momencie sprowadza się do grochu prosto z puszki i oglądania telewizji.

Mam dosyć, myślał telewizor, mam dosyć tego, że włączają mnie, po czym wychodzą z pokoju, i tego, że nawet jak siedzą naprzeciw, nie bardzo oglądają. Gdyby tylko zadali sobie nieco trudu, odkryliby, że jest we mnie tak wiele, o wiele więcej niż sport, wideoklipy i wiadomości, ale żeby to znaleźć, trzeba szukać głębiej. A oni gapią się na mnie jak na jakąś niezłą dupę, jeśli jest klip super albo jakiś gol z przewrotki — to pięknie, a jeśli nie, to hop! Już zainteresowanie się skończyło.

Zimno, myślał kot, za zimno, jeszcze trzy tygodnie temu było słońce, siadywałem sobie jak panisko na obudowie wyłączonego klimatyzatora, zadowolony z siebie, a teraz jestem zmarznięty, a oni, oni grzeją się jedno od drugiego, mają przyjemnie, co ich obchodzi, że w nocy tu zimno, a w dzień ciągle tylko hałas i spaliny. Osobiście, tak szczerze mówiąc, od dawna już mam dość tego kraju.

Dlaczego zawsze jestem taka cyniczna, myślała dziewczyna, dlaczego nawet teraz mam myśli cyniczne i trzeźwe, zamiast oddawać się przyjemności, przyglądam mu się przez szparki niby-zamkniętych oczu i jedyna rzecz, jaka przychodzi mi do głowy, to co on o mnie myśli?

Chwila, żebym tylko szybko nie skończył, myślał chłopak, to i mniej fajnie, a też obciach, a ona wygląda na taką, co jak ją zdenerwować, to pójdzie i rozpowie, kiedyś słyszałem, że jest na to patent, jeśli postaram się stłumić przyjemność, odwrócić trochę uwagę, to się przeciągnie.

Zamknął mnie, myślały drzwi, na dwa razy, od środka, a na ogół zostawia otwarte, może to ta dziewczyna. Może zamknął, nie myśląc, bo w głębi serca chciał, żeby została. Wygląda nawet na dobrą, trochę smutna, trochę nieufna, ale dobra. Może być nawet, że jak dać jej gębę rozdziawić, okaże się, że w środku pełno miodu.

Wstałabym do ubikacji, myślała dziewczyna, ale boję się. Podłoga wygląda, jakby się trochę kleiła. Mieszkanie chłopaków, trudno. Ale jeśli teraz zacznę się ubierać, tylko dla kilku kroków, wyjdę na histeryczkę albo nienormalną. Nie mam na to ochoty. Wcale nie mam ochoty. Wcale.

Mógłbym być kimś, myślał chłopak, kimś najlepszym, farciarzem. Mam coś do powiedzenia, tylko jakoś nie udaje mi się tego powiedzieć. Może ona zrozumie?

Mam wrażenie, że zrobię teraz miaauu, myślał kot, co mam do stracenia, może zwrócą uwagę, pogłaszczą trochę, naleją mleka do miseczki. Dziewczyny często lubią koty, wiem z doświadczenia.

Jaka ładna para, myślały drzwi, byłoby świetnie, gdyby coś z tego wyszło, gdyby zamieszkali razem. Bardzo przydałaby się temu domowi kobieca ręka.

Niepotrzebnie się bałam, myślała kobieta, podłoga nawet czyściejsza niż u mnie, tak samo ubikacja. A on ma takie dobre oczy i to, że głaskał mnie, kiedy już skończył. Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie, ale nawet jeśli stanie na tym — było miło.

Może gdybym grał, myślał mężczyzna, konsekwentnie od małego. Mam czasem w głowie takie różne melodie. Ależ ona urocza jak idzie. Stąpa na palcach, boi się, że podłoga brudna. Szczęście, że sprzątaczka w piątek przyszła.

Akurat teraz zaczyna się we mnie dobry program, myślał telewizor, akurat teraz, kiedy nie ma nikogo, kto by obejrzał. To denerwujące. Więcej niż denerwujące. Gdyby tylko dźwięk był włączony, byłbym w stanie krzyczeć.

                                                                    Etgar Keret - Ładna para

Reposted from21gramow 21gramow viabrzask brzask
Gdy w wieku trzydziestu lat wraca się do punktu wyjścia, to znaczy, że zmarnowało się życie. Że jest się trupem. Miałeś, kurwa, tyle czasu.
— Jakub Żulczyk – Wzgórze psów
Reposted frompareidolie pareidolie viajakubzulczyk jakubzulczyk
2830 edc4
Reposted fromunco unco viagdziejestola gdziejestola

minyardx:

[Standing in front of Big Ben] 

Reposted fromfandoms fandoms
1779 ea86 500
Reposted fromlifeless lifeless viamefir mefir
Tell me, would you give us one more try?
— LÉON
Reposted frommefir mefir
Nie chcę odwiedzin, chyba, że masz dla mnie lek na receptę
Biorę te, które mam, ale zdają się lecieć w próżnię
Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?
— Zeus, Hipotermia
Reposted fromnefretete23 nefretete23 viacytaty cytaty
Dziś nie wiem sam, czy kiedyś będę szczęśliwy, czy zdechnę smutny
Jak teraz. Lecz wiem, bo przekonałem się nieraz
Że nie ma co wychodzić z kina, póki trwa seans...
— Zeus, Hipotermia
Reposted fromnefretete23 nefretete23 viacytaty cytaty
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl